DaktyLOVE orzechowe:
Składniki:
– 200 g suszonych daktyli (równie dobrze sprawdzą się suszone figi – przyjemnie chrupią między zębami, czy śliwki)
– 100 g mąki pełnoziarnistej
– 150 g mąki pszennej typ 650 lub 750
– 100 gram pokrojonych orzechów włoskich (my najpierw krótko je uprażyliśmy i potem trąc w ściereczce usunęliśmy część skórek, ale nie jest to konieczne)
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 2 łyżeczki cynamonu lub karobu
– 100 g masła lub 90 ml (82 g) oleju ryżowego rafinowanego (ograniczenia tłuszczów nasyconych – jeśli wybieramy olej do daktyli dajemy 10 ml wody więcej)
– 120 g zmielonego erytrytolu
– 2 jajka
– szklanka wody
– 1 łyżeczka sody
Przygotowanie:
W garnku gotujemy w wodzie daktyle z dodatkiem sody do miękkości. Przesiewamy mąki z cynamonem lub karobem oraz proszkiem do pieczenia. Ucieramy masło lub olej z erytrytolem, dodajemy po 1 jajku, ucierając na gładką masę. Mieszamy suche składniki i masę jajeczną, wsypujemy pokrojone orzechy, na koniec dodajemy jeszcze ciepłą pastę daktylową, dalej mieszamy. Pieczemy około 40-60 minut (do suchego patyczka) w formie pokrytej papierem do pieczenia.
„Upiększenie” ciasta:
- Wersja light – po ostudzeniu posypujemy ciasto erytrytolem pudrem:)
- Wersja baaardzo czekoladowa i baaardziej kaloryczna:
Polewa czekoladowa:
Składniki:
– 2 gorzkie czekolady przynajmniej 70% (może być więcej)
– śmietana 30 % – 200 ml
Składniki wkładamy do garnka, na małym palniku mieszamy do błyszczenia. Polewamy ciasto i zajadamy się mnóstwem flawonoidów, tak po cienkim kawałeczku dziennie 😀
Smacznego!